niedziela, 6 grudnia 2015

Od Camerona cd Medison

-A nic przyglądam się póki mogę. - zaśmiałem się lustrując ją spojrzeniem. Przeczesałem włosy palcami.
-Zboczeniec się znalazł. - prychnęła
-Kto się wypina tego wina. - zaśmiałem się. - Jestem Cameron.
-Medison, ale możesz mówić mi Medi.
-Ładne imię dla ładnej dziewczyny. - odparłem szarmancko lekko mrucząc. Spaliła się na policzkach. Jest całkiem słodka.
-Robisz to specjalnie! - odparła z wyrzutem.
-Nie twierdzę, że nie, ale słodko się rumienisz. - zachichotałem ta spaliła się jeszcze bardziej. Dobra koniec wkurzania jej na teraz to wystarczy. - dobra koniec. Muszę lecieć do pokoju bo nigdy się nie rozpakuję. - uśmiechnąłem się krótko. - Cześć. - ominąłem ją i poszedłem do swojego pokoju otwierając drzwi i wkopując do środka mój bagaż. Rozpakowywanie w moim wykonaniu zajęło mi pół godziny? Coś w tych okolicach. Pod koniec oczywiście musiała przyjść Lexi i ułożyć się na dywanie przede mną domagając się zabawy, którą otrzymywała aż do godziny siódmej bo wtedy właśnie udałem się do stołówki na kolację. Wypatrzyłem Medi i usiadłem przy niej.

<Medison?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Oreuis remindmelove