poniedziałek, 7 grudnia 2015

Od Sam'a cd Natalie

Wyszedłem z jadalni, zamykając za sobą drzwi. Czekaj, jak nazywał się zwierzak Natalie... Mekron? Mokkk... A, no tak! Mekka! Właśnie, zachowywała się jakoś dziwnie... Tak potrząsała łbem, kiedy wychodziłem. Może ma padaczkę? Nie, na pewno nie... Po prostu ruszała łbem. Co w tym wyjątkowego? A, no tak. Możliwe, że jestem po prostu przewrażliwiony na coś takiego, bo gdy tylko mój Clamor poruszył trochę łbem w pokoju, zwalał wszystko swym porożem na podłogę. Dlatego gdy chodzi, musi bardzo uważać. No, cóż, życie... Przyśpieszyłem tempa na myśl, że mój zwierz może wszystko zrujnować, gdy tylko o coś zahaczy lub o coś potknie. Przykładowo o moje ubrania, które leżą w całej toalecie i pokoju. Gdy przekręciłem klucz w drzwiach i znalazłem się wreszcie w pomieszczeniu zauważyłem, że wszędzie porozrzucane są moje ubrania, krzesło jest przewrócone, kołdra leży na ziemi, a łóżko jest przesunięte. Czyli wszystko w porządku.
-Ale tu chlew, trzeba by było sprzątnąć.- Zasugerowałem. Clamor tylko lekko podniósł głowę, po czym zaraz ją opuścił, wracając do snu. -Świetnie, czyli to ja wszystko mam to ogarnąć??? Dzięki, w sumie to nie widzę różnicy.- Zaśmiałem się, jednak Clamor nawet nie zareagował. No, to zaczynamy.
...
Obudziłem się wcześnie rano.
-Ale ja musiałem szybko zasnąć...- Mruknąłem i sprawdziłem na budziku, która jest godzina. 8:00???? Za pół godziny śniadanie! Szybko zerwałem się na równe nogi i wziąłem szybki prysznic, ubierając świeże ciuchy. Umyłem też zęby, po czym podjąłem próby obudzenia Clamora. Tym razem były one dość długie.
-Nareszcie.- Sapnąłem, gdy jeleń wstał leniwie. Popchałem go mocno w stronę drzwi, a ten odwrócił gwałtownie głowę w moją stronę, przy okazji strącając budzik z biurka. Spojrzałem na leżące na ziemi baterie i niektóre części budzika.
-To już drugi raz.- Sapnąłem. -Później posprzątam, no idź!- Rozkazałem. Na szczęście tym razem nie stał przez piętnaści minut w drzwiach. Szybkim marszem skierowaliśmy się ku jadalni.
(Natalie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Oreuis remindmelove