czwartek, 10 grudnia 2015

Od Sam'a cd Natalie

-Może zwiedzimy ogród? Jest tam na prawdę pięknie, nie wiem, czy go już widziałaś, ale jest wspaniały.- Zaproponowałem. Wyglądała na zmieszaną. Mimo tego jej oczy nie pokazywały tego. Ciekawe, dlaczego?
-Jasne- odparła. Clamor instynktownie się odsunął, gdy Natalie wstała i poszła kilka kroków przed siebie, stale trzymając rękę na łbie Mekki. Ja oddaliłem się od stołu kilka sekund później, próbując odprowadzić Clamora od jego tacy z jabłkami. Dołączyłem do Natalie czekającej przy drzwiach do jadalni.
-Przepraszam, ale Clamor zawiesił się przy jedzeniu.- Wytłumaczyłem. No, to zaczynamy. Poprowadziłem nas korytarzami.
-A.. jak ci idzie trenowanie z Mekką? Dobrze?- Spytałem, nie wiedząc od czego zacząć. Pytanie najwyraźniej zaskoczyło dziewczynę, bo gdy się odwróciłem, na jej twarzy malowało się zdziwienie.
-Dobrze... A tobie?- Mi? Szczerze, to w domu jeszcze nigdy nie trenowałem z Clamorem niczego. To prawda, spędzałem z nim cały czas, niekiedy się wyścigowaliśmy, ale trenowaniem tego nazwać się nie da.
-Robimy postępy.- Odpowiedziałem zgodnie z prawdą.- Przed nami drzwi do ogrodu.- Oznajmiłem, choć pewnie już je zauważyła.
(Natalie?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Oreuis remindmelove