- Ile masz lat? – spytałam Sam’a - ja 16
- 20 – odparł Sam
- Jakiej rasy masz zwierzę? – spytałam go
- Mellori – powiedział Sam – a twoje?
- Mój zwierzak to Anymoore - odpowiedziałam - a tak w ogóle to wiesz może, gdzie znajdę pokój numer 12?
- Jasne – powiedział – zaprowadzę Cię
Pomimo tego, że czuje się niezbyt komfortowo przy ludziach, to z ulgą przyjęłam ofertę Sam’a. Samotnie zapewne nie dałabym rady znaleźć tego pokoju. Kiedy zaczęłam się zastanawiać, jak będę widziała którędy chłopak idzie, Mekka szturnął mnie łbem. Położyłam mu rękę na łbie i poszłam za Sam’em. Uśmiechnęłam się, kiedy przypomniałam sobie, ile czasu zajęło nam nauczenie się tego.
- Jesteśmy na miejscu – powiedział Sam po chwili
- Dzięki, to do zobaczenia potem – powiedziałam po czym weszłam do pokoju
Spędziłam trochę czasu w pokoju, a potem poszłam potrenować z Mekką. Do akademii wróciliśmy dopiero, gdy zaczął zapadać zmierzch. Od dawna tyle nie trenowaliśmy. Z czułością podrapałam Mekkę za uchem. Chociaż nie mogłam zobaczyć jak on trenuje, to wiedziałam, że dawał z siebie wszystko. Ja też starałam się dać z siebie jak najwięcej. Niezliczone upadki, nawet nie mogły się równać z tym, jaką dumą napawała mnie myśl, że jestem w stanie się porozumiewać z Mekką. Na początku Mekka robił mi na złość, jakby uznawał, że nie jestem go godna, jednak z czasem zrozumieliśmy się nawzajem i zaczęliśmy tworzyć zgrany duet. Kiedy tylko weszliśmy do akademii, od razu skierowaliśmy się do mojego pokoju.
Po szybkim prysznicu i przebraniu się, poszliśmy na jadalnię. Usiadłam przy jakimś wolnym stoliku, a obok mnie usadowił się Mekka. Dzisiaj były naleśniki, które uwielbiam. Po chwili ktoś się do mnie dosiadł, po głosie poznałam, że to Sam.
<Sam?>
sobota, 5 grudnia 2015
Od Natalie cd Sam'a
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz